Autobiografia
Nadszedł czas na ubernotkę opisującą moją uberzajebistość
Nie, nie naćpałem się.
Nie piłem dziś prawie wcale.
A tabaka nie powoduje halucynacji.
Tak, jestem zajebisty. Musiałem to światu wyznać i przestać sie tego wstydzić. Bo koniec końców nie ma czego, prawda? Jestem człowiekiem młodym, dobrze zbudowanym, z poczuciem humoru. Ogólnie zajebioza.
Mój przyjaciel Łukasz, zawołany homoseksualista znalazł we mnie tylko dwie wady. mieszkam daleko od niego i nie jestem homo. To chyba dostatecznie świadczy o mojej zajebistości, zwłaszcza,że Łukasz ma średnią wyższą niż trzej przeciętni czytelnicy bloga razem wzięci.
Paradoksem jest, że mój blog jest przeciwieństwem mnie, a ja sam w sobie jestem przeciwieństwem blogowania. więc po co tu kurwa jestem? Chyba tylko po to, żebys zpanowac jaki ja jestem… Wiadomo jaki.
Bez pieprzenia jak jest chujowo czuję się nieswojo…
Widzicie co tracicie nie mając mnie? Ha! Taka sztuka was ominęła:P A ja jestem oddany Wiktorii…
P.S Lipnie wychodzi mi ironizowanie z siebie samego
Zdrowia i wzmożonej erekcji:
Redmeer aka Count
wrzesień 2, 2008 @ 6:10 pm
ubermegalomania.
wrzesień 17, 2008 @ 3:02 pm
Żal i głupstwo, błaźnie.
wrzesień 18, 2008 @ 2:48 pm
umm. ironia nie jest ciężka, jeśli jest w Tobie.
ave ; p